wtorek, 28 lutego 2012

All inclusive - Centrum handlu, sztuki i biznesu


Cześć i czołem! W dzisiejszej odsłonie All inclusive przybliżę Wam niezwykłe miejsce. To właśnie tutaj przeplatają się podobno handel, sztuka i biznes. W praktyce są to raczej lans, ploty i puszczalstwo. Mowa oczywiście o Starym Browarze, który w ten czy inny sposób zgarnął nagrodę "najlepszego centrum handlowego na świecie w 2009 roku"! Nie ma lepszego miejsca w mieście, żeby przyjrzeć się ludziom i ich zachowaniom. Co ciekawego czeka nas w popularnym Browcu? Czy każdy znajdzie tutaj coś dla siebie?

Moja serdeczna przyjaciółka Jolka odwiedza Browar wyłącznie, żeby się polansić. Wbija tam zawsze w okolicach południa, bo to najlepszy czas na pokazanie siebie. Zawsze z żółtym żonkilem w ręce i zawsze z nadzieją, że ktoś odczyta to jako znak rozpoznawczy swingerki, którą jest od dawna. Jeśli mówimy o browarnianym lansie, to koniecznie muszę wspomnieć o Starbucksie. Każdy, kto coś znaczy w tym mieście, pija tam kawę, a ludzie, którzy znaczą jeszcze więcej, praktycznie nie rozstają się z charakterystycznym kubkiem. Inną formą lansiarstwa jest shopping po najdroższych sklepach w powiecie, a ci, których konto już świeci pustkami, nie ustępują i uprawiają tak zwany window shopping.


Kultowy kubek ze Starbucks'a
Przechodząc do wspomnianych na początku plot, to właśnie tutaj, pod rzeźbą Wielkiej Facjaty można się dowiedzieć wszystkiego o każdym. Wymiana informacji trwa w najlepsze i żaden Facebook, ani Tweeter nie zapewni lepszego przepływu danych. Nie będę ukrywał, że część z naszych wpisów narodziła się właśnie w tym miejscu ;) Przechadzając się alejkami tej niezwykłej galerii z pewnością natraficie także na ogromną szachownicę, nad którą majestatycznie wisi wielka krewetka. Niestety, nikt, włącznie z Grażką nie wie, co to za cholerstwo i kto to powiesił.

Krewetkopodobne coś

Opisałem handel, lans i ploty. Zahaczyliśmy, podobno, o sztukę. Pozostała kwestia biznesu. No właśnie, można powiedzieć, że wielu krawaciarzy obgaduje tutaj kolejne strategie marketingowe, i pewnie po części tak jest. My jednak nie zapominamy o nieco innej formie biznesu. Chodzi o bardzo charakterystyczne dla galerii handlowych zjawisko, a mianowicie GALERIANIZM. Zazwyczaj młode dziewczęta są w stanie zrobić wiele dla wymarzonej sukienki, czy butów. Na pewno wszyscy z Was znają kultowy cytat: "jak kupisz mi jeansy to zrobię Ci loda". Więcej dodawać nie trzeba, a o szczegółach tego zjawiska przeczytacie już niedługo!
Wielka Facjata
Jak widać Stary Browar oferuje bardzo wiele. Będąc w Poznaniu koniecznie trzeba tutaj wstąpić na kawę, shopping, albo na chwile relaksu w towarzystwie gimnazjalistki. A jeśli jeszcze Wam mało atrakcji, to pozostają ruchome schody, które cieszą się niebywałą popularnością, gdyż stanowią świetną rozrywkę na długie godziny, zwłaszcza dla zakochanych par!


Trzymajcie się ciepło i dołączcie do nas na Facebooku!

2 komentarze:

RTG pisze...

Pozdrowienia od czytelnika z Gdańska- w naszym największym centrum handlowym, zwanym po prostu Galeria Bałtycka (przypomina bardzo Krakowską) szerzą się te same zjawiska :)

Anonimowy pisze...

Czym się różni galerianka europejska od chińskiej?
Europejska mówi: 'jak mi kupisz jeansy, to ci zrobię loda', a Chińska: 'jak mi kupisz loda, to ci zrobię jeansy'.

Genialny blog.