
Kostek: Boże, ile można czekać?! Czy ona chociaż raz mogłaby przyjść punktualnie?
Kama: Przestań marudzić! Wódeczki?
Jola: Sory, sory. Ku..a pół godziny stałam jak ta dz..ka pod Kupcem czekając na 15, a jej zmienili trase! Co za pie…one miasto. Dajcie mi jakiegoś drina na rozluźnienia.
Pawełek: Ja dzisiaj nie piję, skończyłem z tym gó..em!
Kostek: Przepraszam bardzo niby kiedy?? Wczoraj jak się widzieliśmy to chlałeś równo.
Pawełek: Dajcie spokój, wracam wczoraj, właściwie dzisiaj do domu tym całym wahadłem, już dziennym i…
Jola: I?
Pawełek: No i wracam tym wahadłem, cały narąbany wysiadam z tego wahadła, a tam wiara stoi i do roboty mają jechać, myślałem że j..ne. Wytaczam się, to znaczy wysiadam kulturalnie i jak się wyp…..liłem
Kama: Słownictwo! Tu piją dorośli
Kostek: Odezwała się, lesba zatrudniona w katolickim szmatławcu
Kama: Ja tam tylko pracuję, nie wyznaję tego czegoś
Pawełek: No c..j z tym, w każdym razie jak się wyp…..liłem to przedpołudnie miałem na izbie
Jola: Co za wiocha! Ja wam opowiem lepszy numer…
Kama: Znowu o dozorcy który robił sobie manicure u Ciebie?
Jola: haha, nie opowiem wam o moim nowym facecie
Kostek: Ooooooo, a któż się zdecydował na związek z Tobą, tzn. kim jest ten farciarz?
Jola: Zenek, administrator mojego budynku, czyż to nie cudowne??
Kama: Nie miałaś znowu jak zapłacić za czynsz, więc się z nim umówiłaś?
Jola: A skąd wiesz?
Kama: Za dobrze Cię znam, a cóż się stało z tym dostawcą pizzy z zeszłego tygodnia?
Jola: Nie przynosił pizzy ;)
Pawełek: A ile lat ma ten Zenek?
Jola: Niecałe 50
Pawełek: Wszystko jasne, po prostu robisz to z nim dla czynszu
Jola: No sory, ale ja w przeciwieństwie do Kostka muszę cały czas walczyć o swój biznes, nikt nie zostawił mi fortuny w spadku, prawda Kostuś?
Kostek: Zazdrościsz? Przynajmniej teraz nie muszę prowadzić jakiegoś gów….ego biznesu na Wildzie
Jola: Od….dol się od mojej firmy Bo jak Ci zaraz…
Kama: Eee, spokój!!!!!!! Pijemy??
Jola: O tak, lej do pełna
Kostek: Za co pijemy?
Pawełek: Za związki które pozwalają się nam utrzymać hehe
Kama: Życie jest po to żeby pożyć! Nieprawdaż?
Kostek: Prawdaż, prawdaż, no to cheers!!